Tak pozbyłam się tego ! Czekolada nie istnieje.
Kolejny cel.
Koniec z podjadaniem! Braniem żarcia na szybko.Ładowaniem na szybko
Koniec.
Daje sobie 4 dni. We wtorek mam opisać swój sukces.
Nie ma że boli.
_________________________________
- bo nie jestem głodna
- nie lubię tego
- nie mam ochoty
- zjem później
- zjem jutro
- nie zjem wcale
- odchudzam się
- będę chuda
Noo i nadszedł ten czas...by schodzić niżej.
5 stów !
(napisałabym 6, ale w założeniu że wszysko się może zdarzyć... lepiej założyć 500, żeby wyszło 600 )
Cały czas pracuję nad sobą.

Trzeba pracować nad sobą, bez tego trudno sobie ze wszystkim poradzić. To świetnie że udało Ci się skończyć ze słodyczami :) Powodzenia!
OdpowiedzUsuńSłodycze są zbędne, uwierz mi. Owoce mogą ci je w pełni zastąpić, np. takie winogrona, prawie jak cukierki :D
OdpowiedzUsuńDobrze, że postanowiłaś z nich zrezygnować i wytrwać w postanowieniu. Jeśli nie zjesz czegoś teraz, to potem zobaczysz efekty, to masz zagwarantowane. Nie poddawaj się, jesteśmy w tym wszystkie razem! Trzymam kciuki :)
jesteś dzielna, brawo, brawo! będę z zapartym tchem obserwować twoje zmagania z podjadaniem - później przełożę to na siebie. trzymam kciuki!
OdpowiedzUsuńi rozbawiło mnie 500, żeby wyszło 600 :D dobry sposób!