Liczba wyświetleń:

poniedziałek, 21 października 2013

Dalej

 Jem na razie do 1000. Jestem strasznie słaba przez te hormony. Miesiączki dostałam dzisiaj. Czułam się potwornie, myślałam że zejdę. Nie dałam rady wysiedzieć w szkole. Wróciłam do domu, ale już myślałam że nie dojadę. (rowerem dojeżdżam )

No a... mimo trzymania diety, nie jedzenia wieczorami... oczywiście waga zamiast spadać rosła. Nawet nie chciałam patrzeć na te liczby.

No ale ... teraz powinno być tylko lepiej. Woda ze mnie zejdzie, wszystko pluśnie. 
Tylko mam trzymać diete !

Oh dla mnie prowadzenie bloga to taka trochę samo-mobilizacja.
więc

NIE PRZESTAWAJ
to zdjęcie jest strasznie ciekawe ...

TRZYMAJ DIETĘ
NIE DAJ SIĘ ! :) 

...bo nic nie smakuje tak cudownie... jak uczucie, że chudnę ..


Jestem strasznie zmęczona. Tym wszystkim. Szkołą, problemami, sytuacją w domu. Dużo stresu. Żeby się w ogóle odchudzać musze się ciągle napędzać na nowo. Dostarczać kolejne bodźce. Inaczej tracę wiarę i sens tego wszystkiego. 
Żeby tylko ta siła napędowa się nie wyczerpywała.
I żebym miała czas aby ją ładować....

trzymajcie się
Róża

ps. Naszła mnie taka refleksja... dlaczego ja ciągle narzekam ? ... odpowiedź: no bo przecież wszystko jest do dupy. 
Ale nie znajdę szczęścia ot tak. Musze sama wyciągnąć po nie łapę. Coś zmienić w sobie, aby ta moja zdesperowana głowa zaczęła je chwytać jak motyle na wiosnę. Przypomniał mi się mój pierwszy post:
Więc:
co dziś było takiego wspaniałego... hhhmm
-przez to że tak źle się czułam, mogłam przynajmniej poleżeć w łóżeczku i napić się herbatki....dziękuję

-mam okres. Tak długo wyczekiwany. Może wszystko wreszcie wróci do normy... :) może jestem zdrowa. Dziękuję za tą nadzieje
-jesień jest taka piękna, dziękuję za nią

...nie umiem wymyśleć więcej.
Ale i tak już mi lepiej. Trzymajcie się :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz