1. Rzucam pieczywo
zostaje tylko wasa albo wafle ryżowe.
2.Jestem na dnie. Chyba mam depresje.
Wczoraj byłam u lekarza z wyniki. (przeprasza) Kurwa.
Jestem załamana. Słowa doktorki, gdy analizowała sobie wyniki były dla mnie jak kolejne ciosy w plecy.
...'hhmmm endometrium jest jak u dziewczynki która nigdy nie miesiączkowała.... (no tak ja pierdolę, już jestem w dupie. Nie będzie dzieci)
... oj tutaj to bym podejrzewała niedoczynność jajnika. ... jeszcze gorzej kurwa mać ! Nie tak miało być !
Oczywiście akurat tego nie mówiła mi wprost, tylko tak jakby do siebie, głośno myślała. Mi powiedziała że aczkolwiek jest to niepokojące.... (no ta, a co będzie załamywać i tak już znerwicowaną dzieczwynę, która ma maturę na karku ) Ale spróbujemy, i przepisała mi taką tabletke.... nie będe Wam tłumaczyć na co działa bo mi się nie chce.
WIecie co... jestem załamana. Miała być niedoczynność tarczycy. Miałam dostać. Na to liczyłam, przecież mam wszystkie objawy i w szpitalu też to sugerowali ! Nosz kurwa !!!! To kurwa dla czego nie mogę schudnąć ?? Bo kurwa ta moja tarczyca ledwo zipie i metabolizm jest chujowy !!! Dostałabym letrox albo euthrox i byłabym poprostu spokojna !!!!
A poza tym, przeczytacjcię mój poprzedni post WYNZANIE. To odzwierciedlenie tego jakie uczcuia mi towarzyswzą w ciągu całego dnia. Nienawidzę siebie i nie będę szcześliwa dopóki nie odzyskam wagi !!


