Po szkole mogę przychodzić do mieszkania mojej ciotki, ba jest blisko szkoły. To bardzo wygodne, bo potem idę sobie na korki i wracam do domu. Nie tracę czasu szlając się po szkole albo mieście.
I.. w jej mieszkaniu jest tyle słodyczy... o Booże. Chwała, jeśli to czekolada <-- po prostu jej nie otwieram. Gorzej jeśli to talerz obsypany cukierkami. No ku*rwa mać ! Cukierek ! Pyszny cukierek ! Czekolada, kawałki orzeszków ! mmmm... !
No kurwa kurwa kurwa mać !! Bo mało mam problemów. Jeszcze te cukierki. No jak nic tylko wziąć i wszamać jednego. Dwa. Od razu pięć !!
No nie dałam się ale męczyło mnie to cały czas....
_____oh musiałam to wygadać.
...Mam takie pytanie. Mam zalecenia co do diety od szpitala, żeby jeść produkty z magnezem, potasem, cynk, itp. Najwęcej mają ich nasiona i orzechy. Wiecie: dynia, migdały, słonecznik, itpp...
No więc moja mam kupiła dziś takie ciastka które były 'obsypane' (i to bez oszukiwania) tymi wspomnianymi wyżej produktami. Zjadłam chyba trzy, ale wydaje mi się że są dość kaloryczne.
Kurcze nie przemyślałam tego wyzwania. Chodziło mi głównie o produkty czekoladopodobne, batoniki, wafelki, cukierki, grr... itp.
Mogę uważać ten dzień za zaliczony, czy ... czy przez te ciastka mam zaczynać once again i określić ściślejsze zasady ??
Doradźcie.
Rose
chce być chuda już !

Myślę że możesz ten dzień zaliczyć. Chyba że zawierały dużo cukru na opakowaniu powinno pisać. Ehud mam nadzieję że się nie poddam
OdpowiedzUsuńMożesz zaliczyć dzień, ale następnym razem lepiej kupić paczuszkę pestek dyni i słonecznika, wymieszać ze zmielonym otrębami, mlekiem, jajkiem i samemu upiec takie ciastka, no albo dokładać nasiona do jogurtu/ owsianki/zupy / warzyw.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
nie zadręczaj się tak , spokojnie możesz uważać dzień za zaliczony
OdpowiedzUsuńhttp://thinchudosc.blox.pl/html
śmiało możesz uznać dzień za zaliczony, kilka pełnoziarnistych ciasteczek to jeszcze nie problem, no chyba ze zjadłaś na raz całą paczke...
OdpowiedzUsuńIdź dalej, nie zaczynaj od nowa. Tylko dzisiaj usiądź w łóżku z kartką papieru i dokładnie spisz produkty, których nie możesz spożywać. Nie musisz się wyrzekać od razu wszystkiego, bo w pewnym momencie nie wytrzymasz, organizm będzie w 'szoku' (wiesz, odstawić słodycze to jak odstawianie alkoholu/narkotyków!). Ja osobiście nie lubię takich wyzwań typu: 21 dni bez słodkiego! To sprawia, że jeszcze bardziej myślę o tym, czego nie mogę zjeść, aż wariuję! Zakazany owoc kusi podwójnie. Po prostu.. po prostu staram się zmienić nawyki na lepsze, nie 'gwałcić' własny organizm ;) Dla mnie to lifestyle, a dla Ciebie??
OdpowiedzUsuńPowodzenia!
nie ma co się zadręczać, wytrwałości!! ;) a zdjęcie motywujące. ;p
OdpowiedzUsuńJa bym zaliczyła ten dzień :)
OdpowiedzUsuń