Liczba wyświetleń:

poniedziałek, 25 listopada 2013

wyznanie

Z mamą wszystko dobrze, za to ja wylądowałam znowu na pogotowiu bo się źle czułam.
Albo nie znowu... ja sie źle czuję cały czas. ---Zrobili mi wszystkie badania, ekg, hormon krew jeszcze raz, jutro idę do endokrynoloszki z wynikami. Oby mi  dała mocne tabsy. Jeśli to będą leki na niedoczynność, to możliwe że matabolizm przyśpieszy i łatwiej mi będzie chudnąć. Mam nadzieję że wreszcie wrócą mi siły i miesiączka.

Załamałam się. Przez 1,5 tyg sie nie ważyłam, ale trzymałam diete i kręciłam hula, brałam fosanic, wszystko było super. Spodziewałam się 1kilo mniej. Więc nawet z radością stanęłam na wyrocznię. 

Ale nie okazała mi łaski. To był szok. Pokazała 2 kilo więcej ! Boże ! Dlaczego mi to robisz ? Co takiego robię źle ? Co takiego jest we mnie nie tak !!
Wieczorem po powrocie z badań taka sobie była atmosfera w domu. Wiecie dużo spraw: moje problemy ze zdrowiem, pogrzeb tej cioci mojej mamy, jakieś sprawy z pracy i wgl....
Po prostu poszłam do łóżka i zaczęłam płakać. Poduszka robiła się coraz bardziej mokra, a w twarz szczypały mnie gorzkie łzy. Niestety, tato nie odpuścił i chciał ze mną rozmawiać. Położył się obok i zaczął wypytywać. Na początku mówiłam że to przez to wszystko, że boję się o siebie, chce być zdrowa itd...
Zaczął coś nagabywać... że jestem w tym wieku, w którym człowiek potrzebuje jakiejś miłości (ekhem wiem, wiem że nie mam chłopaka, nie musisz mi przypominać) i mówił jak to łatwo jest zakokietować i owinąć sobie faceta wokół palca. I już jest mój.
Jasne. Kiedyś tak było.

(a teraz się wkurzę, uwaga)

Wiem kurwa ! Wiem ! Co on myśli, że ja to jestem taka cnotka ?? Wiem co to znaczy kokietować i uwielbiam to robić a nawet często robię to kiedy nawet nie mam zamiaru !!
Ale kurwa ! On zupełnie nie ma bladego pojęcia ! 
W końcu usiadłam na łóżku i wykrzyczałam z płaczem !!
-Tato, ty wogóle nie masz pojęcia  o problemie ! Chociaż słyszysz o nim codziennie !!! I słyszę od was tylko że mi się w głowie poprzewracało i że maniana mi biję !!! To niby jak mam z wami o tym rozmawiać ???
-Jak to, kochanie,, nikt tak nie mówi. Powiedz o co chodzi, będzie Ci lżej
-NIE !
....ale nalegał i już miałam dosyć. Powiedziałam
....- JA PO PROSTU NIE MOGĘ SOBIE PORADZIĆ Z TYM ŻE PRZYTYŁAM !!! MAM DO SIEBIE STRASZNY ŻAL ŻE DO TEGO DOPUŚCIŁAM ! NAWET NIE WIEM KIEDY TO SIĘ STAŁO ! PRZECIEŻ MIAŁAM SIĘ DALEJ ODCHUDZAĆ, A JA ZAMIAST TEGO PRZYTYŁAM !
A WŁOŻYŁAM W TO TYLE PRACY !! DIETA, ĆWICZENIA, DUŻO MNIE TO KOSZTOWAŁO BARDZO !! I WSZYSTKO NA MARNE ! NIE DAJE RADY.
I TO WCALE NIE JEST BYLE CO !! JESTEM MŁODA ! I MUSZE DOBRZE WYGLĄDAĆ ! MYŚLISZ ŻE JA SPOJRZAŁABYM NA CHŁOPAKA, KTÓRY JEST JAKIŚ BRZYDKI ALBO GRUBY ??? NIEEEEE ! JA PATRZE NA WSZYSTKO ! DLA TEGO WIEM ŻE NA MNIE NIKT NIE SPOJRZY !!!
STRACIŁAM WSZYSTKO ! STRACIŁAM CAŁĄ PEWNOŚĆ SIEBIE, CAŁĄ RADOŚĆ ŻYCIA JAKĄ W SOBIE MIAŁAM. UŚMIECH I CHARYZMĘ.
NIE POTRAFIĘ JUŻ FLIRTOWAĆ, W OGÓLE BYM NE PODESZŁA DO CHŁOPAKA. TO MNIE PO PROSTU ZAHAMOWAŁO I JA NIE JESTEM W STANIE NIC ZROBIĆ !!! TO JEST SILNIEJSZE ODE MNIE ! BO WIEM ŻE JUŻ NIE JESTEM TAK SZCZUPŁA JAK BYŁAM NA WAKACJACH...
A BYŁAM WTEDY NAJSZCZĘŚLIWSZYM CZŁOWIEKIEM NA ŚWIECIE .... :(((

I NIE !  TO NIE JEST TAK ŻE KUPI SIĘ SUKIENKĘ NA STUDNIÓWKĘ ODPOWIEDNIĄ I BĘDZIE BOSKO !
NIE !
BO JA CHCE KURWA ZAŁOŻYĆ BYLE OBCISŁĄ SZMATĘ I WYGLĄDAĆ ZAJEBIŚCIE !!! ROZUMIESZ ?

NIE CHCE SIĘ KRYĆ, NIE CHCE CHOWAĆ ! 

I DOPÓKI NIE SCHUDNĘ, CHOCIAŻ 3 KILO TO NIE BĘDĘ SZCZĘŚLIWA. NIE PÓJDĘ NA IMPREZĘ NA KTÓREJ SIĘ BĘDĘ DOBRZE BAWIĆ, BO BĘDĘ CAŁY CZAS MYŚLAŁA O TYM ŻE PRZYTYŁAM I NIE JESTEM JUŻ ATRAKCYJNA ! 

I NIE MAM ZAMIARU TEGO AKCEPTOWAĆ ! TO TAK, JAKBYM SIĘ PODDAŁA. NIE POTRAFIĘ ŻYĆ I W KAŻDYM MOIM RUCHU CZUĆ CIAŁO, KTÓREGO KIEDYŚ NIE BYŁO. 
NIE WIEM JAK, BO PRZE TE GŁUPIE ZDROWIE CIĘŻKO MI,
ALE KURWA MUSZĘ ! CHOĆBY NIE WIEM CO ! CHOĆBYM MIAŁA PO 4 GODZINY SIEDZIEĆ NA SIŁOWNI, TO MUSZĘ SCHUDNĄĆ !  
DOPIERO WTEDY BĘDĘ MOGŁA BYĆ SZCZĘŚLIWA, ROZUMIEEESZ ????

...
to chciałeś usłyszeć ??






3 komentarze:

  1. Nie poddawaj się tylko dlatego że do spełnienia twoich marzeń jest potrzebny czas, on i tak minie...dasz radę!!!to ty decydujesz o swoim szczęściu!!!daj z siebie wszystko do świat, będziesz mieć wspaniały prezent :)

    OdpowiedzUsuń
  2. wow, szczere wyznanie. A teraz wyciągnij wnioski z tego, co powiedziałaś, napisałaś i ruszaj dalej! Musisz się podnieść, znaleźć jakiś sposób na życie. Tamten plan zawiódł? Trzeba szukać innego. Nie poddawaj sie, tylko bierz w garść! No, już, do roboty! Potrafisz! :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Powodzenia,nie możemy się poddac ;*
    Trzymaj się <3

    OdpowiedzUsuń