I tak się kręci.
Kolejny cykl. Znów biorę hormony. Ale, o ile w tamtym miesiącu było to mało-objawowe, tak w tym ledwo wytrzymuję. Łykam na noc. Nie mogę spać. Serce mi wali, jakby oszalało, przez to mi skacze ciśnienie, łeb boli. Do tego przeszywają mnie ohydne dreszcze.A jak już zasnę.... żadna to ucieczka bo cały ten koszmar mi się śni.
W ciągu dnia chodzę przytłumiona. Ciągle się chwieję. Nie wiem czy to jakieś omdlenia, czy co to jest.... ale nie moogę złapać równowagi. Ma sa kra.
Na religii na modlitwie nie mogłam ustać. Trzymałam się krzesła przede mną.
Dieta... idzie sobie w miarę. Chyba zrezygnuję z kolacji... bo i tak jem bardzo późno obiad... a potem wieczorem już kontrola jest baaaardzo baaardzo niska, kiedy jest się zmęczonym.
- wasa, szynka, plaster pomidora /x2
- 2 małe jabłka
- jajecznica na wodzie
- jogurt naturalny + płatki zbożowe
- kromka z dżemem, jogurt
Co daje... według moich obliczeń jakieś 900
Jest nieźle... bo moim celem jest schodzić niiiżej i niiiżej :)Potem zostać długo na 500. (oh piękne to były czasy, kiedy tyle jadłam)
Buźka,
Róża
![]() |
| Oooh Chanel Iman. Kocham jej figurę ! Mój ideał. |
I wont eat !!!


Jeśli źle się czujesz po tych tabletkach powinnaś iść do lekarza żeby Ci je zmienił
OdpowiedzUsuńZgadzam się z She. Nie powinnaś tego zignorować tylko skonsultować się z lekarzem. A dziś ładny bilans. Ważne że poniżej okropnego 1000 kcal :) Czyli na pewno sukces. Wierzę że dalej będzie dobrze i w końcu się uda. Trzymam kciuki!
OdpowiedzUsuń