Liczba wyświetleń:

niedziela, 27 października 2013

Ah, te lody :)


Piękna pogoda !! Aż chce się wyjść z domu. 
Moment________Mam tyle nauki !! Nowe sprawdziany, poprawki, korki, powtórki. Chodźbym całą Niedziele siedziała to nie zdążę. Szkoda... Umówiłam się dziś z moim kolegą (zresztą z partnerem na studniówkę jednocześnie) na jazdę rowerem po lesie. Miałam pokazać mu fajne trasy i trochę go zmęczyć. Obudził mnie sms. Przeprasza i jest mu przykro, ale utkwił w mieście xx, autobus ma późno. Chce żebym się nie gniewała, przełożymy to itd itd.... 
Hah. Trafił w sedno. Też bym pewnie dziś nie dała rady.

Wczoraj po rowerze wróciłam tak zmęczona... Miałam się uczyć - dotleniony mózg lepiej pracuje. 
Lipa. Wzięłam książkę do biologii i oczy same mi się zamykały, nie rozumiałam co czytam.
Byłam na siebie zła. Nie wiedziałam czy napić się kawy i uczyć się czy iść spać. Moje ciało wybrało to drugie. 
Dziś rano załatwiłam damskie kosmetyczne sprawy, poukładałam sobie w szafie, powycierałam kurze itp. Jakoś tak wzięło mnie na zabiegi i  porządki. I właśnie skończyłam się uczyć chemii. Na balkonie :) Jest tak przyjemnie ! Powietrze pachnie, lekko gładzi po twarzy. Mieszkam na ostatnim piętrze i słyszę niesamowite dzwonienie liści, które odczepiają się od gałązki po to żeby spaść. Niesamowite dzwonienie :D




Mama przyniosła lody. Popłynęłam. 
Zjadłam. 
Chude Ja krzyczało: -Na prawdę chcesz do zjeść? A studniówka ? A bilans ? Kalorie !
A łakome odpowiadało: -Zamknij się ! I tak, chce to zjeść ! Uwielbiam lody, a studniówce się nic nie stanie. Zjem mniej obiadu. Siedź cicho i daj mi się nacieszyć letnim smakiem. Mmmmm pycha !

Też tak macie ? :)
O dziwo nie mam wyrzutów sumienia. 
W lecie jadłam lody codziennie i chudłam w zabójczym tempie.... więc... :) Życiem też trzeba umieć się cieszyć. A poza tym czuję, że idzie mi coraz lepiej. Od kąd przyjęłam zasadę, żeby problem eliminować jeden po drugim, a nie wszystkie na raz, to widzę ogromny postęp ! Z tygodnia na tydzień jest coraz lepiej. 
Jeśli chodzi oczywiście o moje zachowanie ( bo na wadzę na efekty to wiadomo, poczekam)
Jestem z siebie zadowolona. Ostatnio postanowiłam, żeby nie jeść kolecji, bo i tak jem późno obiad, kiedy wracam ze szkoły. Jest mi ona nie potrzebna. No i się udało - ale prawie.
Więc w tym tygodniu, aby było już idealnie nie pozwolę sobie na 'podgryzanie'. Bo nie jem kolacji, ale np. wezmę łyżkę truskawek zmrożonych, albo kęs kanapki od siostry. 
Koniec ! :) Prościzna, uda się. Udało mi się tydzień temu, to teraz też.



Może jednak wyjdę na chwilę dziś. Trzeba nabrać sił na nadchodzący tydzień. Pobiegam... albo standardowo wyciągnę rower. Bo aż się chce !!

Więc do nauki. !
Trzymajcie się chudo !!!
Różyczka

1 komentarz:

  1. Ach, lody <3 Dobre, nie tuczą, uwielbiam, kocham!
    A chemii na balkonie zazdroszczę.
    I pozdrawiam znad genetyki i czerwonej herbaty w środku miasta ;p

    OdpowiedzUsuń