Liczba wyświetleń:

czwartek, 24 października 2013

Bez sensu

Ja już nie mogę....

Budzik. Wstawaj. Niee, nie mam siły. W pokoju jest tak ciemno. W ogóle to jaki mamy dzień tygodnia. Wracam do łóżka. Koniec drzemki, powoli odzyskuję świadomość. Dobrze, więc jakie plany na dzisiaj ???
Aaa twarożek. Jestem taka głodna! Już chce śniadanie !! Wstaję

Tak jest. Nie jem kolacji i rano głód to jest jedyna rzecz która mnie ściąga z łóżka. Ale nie tak od razu idę do kuchni. Czuję się płaska. Jestem po miesiączce. Łapie swoje cielsko w dłoń i zamykam oczy... tak, jest go mniej. Wszystko chyba idzie zgodnie i prawidłowo. Biegnę do lusterka. Serio, jest lepiej (oczywiście w porównaniu z moim byłym wyglądem słonia) i jestem naprawdę obiektywna osobą. Jak wyglądam źle, to wiem, że tak wyglądam. A jak wyglądam super...(a jeszcze niedawno tak wyglądałam) to doceniam to i wykorzystuję :)

Ważenie. 
??????????????????????????!!!

Dziewczyny. Moja dieta jest tylko lepsza. Od dłuższego czasu nie miałam napadu, nie jadłam słodyczy, nie podjadałam. Ćwiczę. Jestem po okresie.

Waga rośnie.
Więc Bóg zapłać za taki wysiłek



1 komentarz:

  1. ja w czasie miesiączki czasami przybieram 4 kg... organizm ma najmniej zmagazynowanej wody w 14-15 dniu cyklu - najważniejsze, że widzisz i czujesz zmianę. ekstra :)

    OdpowiedzUsuń