Ale... ile ja znalazłam pamiątek po odchudzaniu. Cała sterta listków po therm line forte. W szafie pod biurkiem. Kilka znalazłam w torebkach. Były też w teczkach... i nawet jedną znalazłam w zeszycie ! Chowałam je dosłownie wszędzie gdzie się dało. Pudełko po morwie białej miałam wśród biżuterii.
Dziewczyny, ile ja się tego nałykałam... :( Średnio się z tym czuję. Zaśmieciłam swój organizm. 'Dieta' swoją drogą... ale ja tak uparcie wierzyłam w ich działanie. I skoro zaczęłam to może powiem coś o nich.
Them ? działa krótko terminowo. Pierwszy miesiąc leci, potem waga staje mimo diety i ćwiczeń. Ale power jest niesamowity. Byłam taka dyspozycyjna ! Miałam niesamowitą energię. I wiecie jaki koszmar przeżywałam jak skończyłam je brać ? Bóle głowy, senność, ospałość. Jakby ktoś ze mnie spuścił powietrze: pffffssss.... i dalej funkcjonowałam jaki tak flak, w którym jeszcze troszke powietrza jest, ale już się do niczego nie nadaje. Wypadałoby go tylko docisnąć i wyrzucić.
Pisało na ulotce, że środek raczej kiepski dla skłonnych do depresji. Jak widać... pewnie się do takich zaliczam. Miałam okropną deprechę, nie mogłam się uczyć, ledwo chodziłam do szkoły. Chociaż nie było konkretnego powodu. Nagle wszystko przestało mnie cieszyć. Mama widziała, że coś się dzieje, próbowała ze mną rozmawiać, a ja nie wiedziałam co mam jej powiedzieć. Do chodziło do kłótni, mama zaczęła insynuować że pewnie mam jakieś tajemnice o których nie chce mówić.
Po dwóch miesiącach się polepszyło.
A jeśli chodzi o morwę... jest to środek często stosowany przez cukrzyków. Morwa obniża poziom glukozy we kwri, bądź go reguluje. Ja - jako biol chem, od razu wyhaczyłam na czym polega proces :DDD.
Ale trzeba ich dużo brać, ja często przekraczałam dzienną dawkę.
Tak czy siak <ściana> efekty na wadze : minimalne. Niestety. I dlatego właśnie boli mnie to że tyle się tego ołykałam ! Ale tłumaczyłam sobie: że przecież skoro sie odchudzam to mogę robić głupie rzeczy.
Poteeem dłuugo szukałam skuteczniejszych. Takich wiecie; miesiąc i dyszka mniej. Przecież rekomendują takie w necie. Meridia- teraz na receptę. Koleżanka mojej ciotki brała, ale była rzeczywiście troszkę grubsza. ____________Spadło z niej aż byłam w szoku ! Więc da się ? Da się !
Może ja mam jeszcze w sobie na tyle rozsądku żeby nie kupować z internetu. A z drugiej, na tyle głupoty żeby w o gole wpaść na taki pomysł ! Nie wykluczone też, że ja: jestem głupia ! i do tego tchórz ze mnie bo się boję się ten pomysł zrealizować....
eeh może dobrze, że jest jak jest...nie wnikam, nie jestem filozofem, psychologiem ani ....itd.
WSZYSTKO BYLE BY SCHUDNĄĆ !!! W WĄSKICH GRANICACH ROZSĄDKU.
Jak macie jakieś doświadczenia z tabletkami to podzielcie się. Ah, wspomnę, że przeczyszczacze też już brałam. Ale potem było ciężka odzyskać naturalny stan. Jeszcze nie jest tak, jak powinno być.
Buziaczek ! :*
Róża

Dlaczego chcesz to robić? Tabletki będą wyniszczały Cię od środka... Wiem co czujesz też byłam taka kombinowałam jak koń pod górkę, ale nie brałam tabletek, żadnych za bardzo się bałam... Proszę pójdź do dietetyka i się skonsultuj może jest lepsze rozwiązanie... Ja się bardzo o Ciebię martwię wiem że to trudne, ale na pewno dałabyś radę. Wiem że zrobisz co zechcesz, ale pamiętaj o rozsądku. Trzymaj się!!! :*
OdpowiedzUsuńWieem, po wielu próbach doszło do mnie, że sukces osiągnę tylko własną pracą i siłą woli. Wczorajsze sprzątanie było jak terapia szokowa :o uświadomiła mi jak bardzo byłam naiwna. A akurat tych nie bałam się brać bo kupowałam je w aptece, więc wydaje się bezpiecznie.
UsuńCzasem mnie korciło mnie, ale nie będę już i nie zamierzam czegokolwiek brać, szczególnie z internetu. Przemyślałam to i wolę zdrowie.
Dziękuję za troskę :) :**
ja brałam kilka razy Therm Line Forte i powiem, że efektów nie bylo ale miałam tak jak Ty. Najpierw power a potem jak flak :(
OdpowiedzUsuńja brałam applefit chudłam na tym ale z głodówką i z ćwiczeniami
OdpowiedzUsuńpowodzenia w odchidzaniu
http://thinchudosc.blox.pl/html