Uwielbiam to !Jestem w mojej upragnionej harmonii.
Właśnie siedzę i czuję jak burczy mi w brzuszku. Ale co tam... wieczorem to już może mi burczeć. Wtedy śniadanie lepiej smakuje. Taki... 'głodek' ;) nauczył mnie doceniać jedzenie. Dziewczyny, ja wiem, że my się odchudzamy. Ale pamiętajcie ! Do pożywienia trzeba mieć szacunek. Nie podążajcie za wyuczonymi regułkami głoszącymi że jedzeniem trzeba gardzić !
Pomyślcie trochę !
a jak nie rozumiecie to Wam wytłumaczę. Owszem, pizza, kebaby czekolada i lody nie są dla nas. Nie myślimy nawet o nich i nie bierzemy pod uwagę. I dobrze, bo ja zupełnie nie o nich chce mówić.
Tak. Jemy mało. Często jesteśmy głodne. Dlatego, gdy już mamy w ręku tego pomidora, na którego czekałyśmy i zagryzamy go jajkiem, powinnyśmy czuć wdzięczność. Nie wiem do kogo, ale to jest właśnie szacunek. I harmonia, którą kocham. Dają mi energię, dają mi witaminy i inne wartości odżywcze, które nie oszukujmy się, ale są nam potrzebne ! Nie głupiejmy, proszę. To dobra droga, żeby pozbyć się tych okrutnych napadów, które każda z nas czasem przechodzi. Potem ma wyrzuty sumienia i rzeczywiście czuje nienawiść to wszystkiego co można jeść. A to my jesteśmy winne, bo to my nie zapanowałyśmy nad sobą. To był nasz wybór. Zamiast wybrać ciasto, czekoladę czy kiełbasę... mogłyśmy nażreć się sałaty.
Ona jest dobra.
Może to... głupie, ale my jak się odchudzamy, to robimy przecież wiele głupich rzeczy.
Posłuchajcie mnie, a na pewno przyniesie Wam to korzyść.
Następnym razem, gdy będziecie jadły... pomidora, jabłko czy choćby jogurt. Pomyślcie, i powiedzcie śmiało:
Dziękuję za to, że to jem.
Dobranoc, moje drogie !
RÓŻA
.jpg)



Przeczytałam kilka Twoich postów ,zaciekawiły mnie ;) Na pewno będę Cię odwiedzać , dodaję do obserwowanych .
OdpowiedzUsuń