Liczba wyświetleń:

środa, 14 sierpnia 2013

Codziennie dziękuj,

a nauczysz się widzieć piękno.


Stało się, natchnęło mnie. Wreszcie. Przeczytałam w pewnym piśmie dla kobiet, wydawać by się mogło, niepozorny artykuł. Temat banalny, popularny w takich gazetach: sposób na własne szczęście. Co było niesamowite, poczułam się szczęśliwsza natychmiastowo. Metoda zadziałała.
Fakt, zawsze byłam typem estety. Potrafiłam zachwycać się jesiennym drzewem, motylkiem, który usiadł na kwiatku itp. Zachowanie rzec można dziecięce. Ale czy nie dlatego właśnie w dzieciach jest najwięcej radości ? 
Codziennie wieczorem miałam wypisać 5 rzeczy za które jestem wdzięczna. Oto zapisy z mojego pierwszego dnia.
  • Jestem wdzięczna za to że jem kolację - są ludzie, którzy nie mają co jeść.
to była pierwsza rzecz jaka wpadła mi do głowy. Właśnie jadłam kolację.
  • Jestem wdzięczna za to że mam wakacje - następny rok szkolny będzie dla mnie ważny, muszę nabrać sił.
...myślałam dalej. Rozejrzałam się po pokoju, młodsza siostra siedziała obok.
  • Dziękuję za to mam siostrę - bo to znaczy że mam kogoś kto mnie kocha i kim ja mogę się opiekować
Następnie usłyszałam radio grające w salonie
  • Dziękuję za fałszującą piosenkarkę - dzięki niej wiem, że mogę dobrze słyszeć.
Zostało mi jeszcze jedno... nie wiedziałam co wymyślić
Więc przepisałam to co było napisane w gazecie :)
  • Dziękuję za budzik który dzwoni rano - on oznacza że mogę szczęśliwa zacząć kolejny wspaniały dzień.

To proste. Można się tego szybko nauczyć. Jestem tym na czym się skupiam. Szukam szczęścia, wychwytuję je, dziękuję za nie.
Jestem szczęśliwa.

Róża

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz