Liczba wyświetleń:

czwartek, 15 sierpnia 2013

Niekontrolowany poranek

Nie wiem dlaczego tracę kontrolę. Są dni kiedy nie mogę patrzeć na jedzenie. Bo to mój wróg, sprawdza tego jak kiedyś wyglądałam i tego że na udach mam rozstępy. Wchodzi we mnie taki można rzec anorektyczny umysł. A dzisiaj ? Zapomniałam o mojej Ann.  Za dużo zjadłam na śniadanie.
A przede mną ciężki dzień. Jedziemy odwiedzić babcię i dziadka. Będzie jedzenie. Pyszne, swojskie... itd.

Może ten sposób będzie dobry...
gdy dostanę tależ z obiadem... od razu przedzielę zawartość na pół i zjem 1/2.
Nie ruszę pierogów
Spróbuję ciasta.
Wierzę w potęgę kontroli !! 






Miłego dnia. Ja nie jestem pewna czy swój uratuję, skoro z samego rana najadłam się jak.... 
Trzymajcie kciuki. 


Jestem silna
Wasza Różyczka

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz