Wyjęłam, połknęłam, popijam, zapisałam.
OOhhh. Wiecie co ? Panikuję
Ja ciągle myślę o jedzeniu. W szkole, jak wracam do domu. Mam jakieś okropne zachcianki, wgl słodyczy chce mi się jak nigdy. Już nie mówie, że to hormon, ale pewnie... zaczęła się szkoła, ciągle spalam kalorię, w końcu skupienie też kosztuje... Może organizm się upomina !
Ale tak nie może być. Zjadłam na prawdę za dużo. Fakt, że może jem zdrowe rzeczy, ale Wy, tyle ile ja dzisiaj zjadłam na ....śniadanie np, to jecie przez cały dzień. Przeraża mnie to. Po protu tyle mi się chce i nie mogę się powstrzymać. Zamiast jednej kanapki zjem 2 albo i 3.
Mam też małe jojo. Niedawno pisałam o sukcesie, gdzie miałam 60,5. Aktualnie rano mam jakieś 61,6.
Ale .. nie o wagę mi chodzi tylko o te moje wariacje jedzeniowe. Jest źle. Nie wiem co mam robić.
Porozmawiałam z moją mamą. Powiedziałam że nie chce przytyć i niech wie, że chce się odchudzać. To była taka szczera rozmowa, ona rozumie mój nazwijmy to lęk. Zgodziła się, że nie będę jadła makaronu, ziemniaków, ryżu itp.
Ale zrobiła dziś leczo. Bez żadnej śmietany. Bylo taaaak pyszne, że zjadłam go tyle, że aż czułam jak brzuch mi puchnie. W lodówce zawsze jest coś słodkiego. Dziś było jakieś ciasto. Spróbowałam ;/
I wiele innych grzechów dziś popełniłam... za wszystkie przepraszam i żałuję.
(ale były takie smaczne)
Jutro mam egzamin praktyczny na prawko. Powtarzam sobie jeszcze niektóre rzeczy. Nie czuję się zbyt pewnie... Ale wszystko jest możliwe. Trzyyymajcie się !!!!!!
Ja też ostatnio w kółko popełniam takie grzechy objadania się, ale trzymam kciuki za nas obie, żeby więcej ich nie było. Powodzenia na egzaminie :) :**
OdpowiedzUsuńStrasznie ci zazdroszczę, że tyle już schudłaś. Brawo ! <3
OdpowiedzUsuńA ochotę na słodycze na diecie chyba ma każdy a jeden dzień zawalony nic nie znaczy pod warunkiem, że nie będzie się powtarzał ;)
Buziaki :***
Ja właśnie należałam do tych co problemów ze słodyczami nie mają. Bo NIGDY nie miałam ochoty na słodkie! Zachcianki dla mnie wgl nie istniały, chociaż wokół mnie np. wszyscy jedli pączki czy pizze. Albo dziwili się, że nie jem tortu czy ciasta na imprezie. A teraz ? jakaś zapaść, zupełnie tego nie rozumiem. Najbardziej właśnie mam ochotę na wyroby drożdżowe, ciasta, ciasteczka, czy zwykła bułka z masłem... to jest to, co za mną chodzi. Obmyślam plan jak to zwalczyć !!
Usuńcześć przeczytałam Twojego bloga i bardzo mi się podoba! jest naprawdę inspirujący a tego właśnie szukam! Jestem pod wielkim wrażeniem tego ile udało Ci się schudnąć!!! Trzymam mocno kciuki za dalsze sukcesy! ;)
OdpowiedzUsuńdlaczego ginekolog kazał Ci hormony łykać? Chociaż teraz jak Twoi rodzice wiedzą że się odchudzasz może będzie Ci trochę łatwiej moi jak tylko słyszą słowo odchudzanie zaczynają wariować i strasznie mnie pilnują dlatego muszę przed nimi to ukrywać :( będę tu zaglądać na pewno!! buziaki :**
Dziękuję za miłe słowa.
UsuńPrzez odchudzanie straciłam miesiączkę. Problemem jest błona endometrium, która musi się odbudować po tym jak zostaje złuszczona podczas każdej miesiączki i wydalona razem z krwią. Ginekolog powiedziała że pomogą tylko hormony, 'ruszą' proces :) W składzie mam zwyczajnie: progesteron, estrogen i troszkę testosteronu :)
Buziaki :**
aaa i powodzenia na egzaminie!! :*
OdpowiedzUsuńSkoki wagi są normalne zależą od pory dnia, przemiany materii. Nie martw się na zapas. Zawsze dajesz radę jesteś naprawdę BARDZO SILNĄ KOBIETĄ! Powodzenia na egzaminie. Trzymaj się. :*
OdpowiedzUsuńAaaaa i jestem bardzo z Ciebie dumna że wzięłaś tą tabletkę. Na prawdę to była dla Ciebie trudna decyzja gdy o tym myślę to aż mi się cieszy mordka! :D
OdpowiedzUsuń