Liczba wyświetleń:

piątek, 6 września 2013

Gdybym mogła mieć energię, miałabym siłę...

OOh ... czas odetchnąć po ciężkim tygodniu.W sumie ważnym dla nas bo razem z rozpoczęciem nowego roku szkolnego, wdrażamy nowe zmiany w naszym życiu, chcemy być jeszcze lepsze, jeszcze bardziej idealne i realizować kolejne plany.


Ja mogę śmiało powiedzieć... że mi się to nie udało ;////

Cóż... egzaminu nie zdałam. Szczerze mówiąc, spodziewałam się tego. Jestem obiektywna i potrafię powiedzieć sobie, że jeszcze nie jestem dobrym kierowcą. Tak już jest, niektórym wystarczy te 30 godzin... a dla mnie to za mało. Nie czuję się do końca pewna na drodze, brak mi tej płynności....
___________________________________________________________

Bardzo źle czułam się/czuję w tym tygodniu. Fizycznie... a to przedkłada się psychikę.

Jestem ciągle śpiąca, taka ospała, nie mam w ogóle energii. Pomimo tego, że kładę się wcześnie spać, żeby temu zapobiec, ale to nic daję. Odpuściłam nawet obiecaną sobie dietę, bo muszę funkcjonować jakoś ! Uczyć się ! Wkręcić się w to wszystko.

Jestem taka różna.... eh Raz się śmieję, żartuję, skaczę, rozmawiam ! Tryskam energią i optymizmem.
Pfffffssss.... ktoś znów ze mnie spuścił powietrze. :( Nie mogę znaleźć przyczyny.
-Przecież nie szkoła, bo mam motywację żeby się uczyć !
-Nie chłopak... bo ostatnio miałam spokój z tymi sprawami
-Mniejsza ilość słońca ? phh
-hormon? nie sądze

Myślę że to się tak nakręca. Mam zły nastrój, to nie ma diety, więc przez to znów mam zły nastrój itd.

Czuję się tak ... źle sama z sobą. Jestem na siebie złaaa, z drugiej strony chce być dla siebie dobra. Pierwszy raz moje słabości wzięły górę.  Może za dużo stresu... matura itd, wszystko już się nakręca, nauczyciele straszą, stawiają warunki i ja jestem przerażona.

W tym wszystkim pocieszam się tyyyylko jednym.
 Jem dużo, tyle jeszcze nie jadłam. Ale do normalnej godziny !  uf.  Wieczorem (od 17 czy 18) już mogę się powstrzymać. :D na szczęście ! 

Poszłam na basen na godzinkę, żeby część spalić ! I zrelaksować się, wyrzucić stresy.
Jednak nie kary nie przeskoczę, waga niestety, ale pokazuje więcej. (ale to tylko info dla Was, dla mnie to szczegół, bo teraz chodzi mi o moją konsekwencję w działaniu i silną wolę. Jak ją szybko odzyskam, waga szybko wróci do normy !
:)

Jutro będzie post z nową motywacją, optymizmem( mam nadzieję) i siłą !!!!

Okej, ja lecę łyknąć mój hormon. I pouczę się trochę chemii, każda chwila jest dobra !
Wszystkiego dobrego ! Dziękuję za to, że mnie wspieracie :)
Róża
,

3 komentarze:

  1. kochana tak czasami jest na diecie , a szczególności jak się mało je to organizm tak właśnie reaguje jak piszesz , jesteś zmęczona , brak siły , ospałość itp . Mam nadzieje że będzie lepiej z twoim samopoczuciem psychicznym i fizycznym , trzymaj się :)

    http://thinchudosc.blox.pl/html

    OdpowiedzUsuń
  2. nie przejmuj się egzaminem ja przez nerwy nie zdałam 3 razy na jakiś pierdołach... dopiero za 4 razem wyluzowałam i jakoś poszło ;) i nie załamuj się! Odnajdziesz motywację i wrócisz do diety! :* trzymaj się :*

    OdpowiedzUsuń
  3. egzaminem się nie przejmuj, w końcu zdasz. ja zdawałam 3 razy, za 3 razem zdałam :) to nie wstyd, ci egzaminatorzy też są czasami jakimiś dziadami co uwalają wszystkich... spokojnie :)

    http://happinessofbutterfly.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń