Wszystko sie spieprzyło
wszystko
Nie było mnie z Wami sporo czasu. Leżałam w szpitalu. Znowu. Takie przeżycie psychiczne że masakra, ale nie chce mi się o tym opowiadać :(
Teraz nic nie jest takie jak bym chciała. Zupełnie nie tak miało być. Chce coś zmienić, zmienić siebie, świat wokół mnie, moje nastawienie, mój wygląd.
Moje problemy psychiczne są tak głębokie i liczne że czasami sama nie mogę sobie z nimi poradzić.
Nie mogę się uczyć. Ten stres tak mnie zablokował, że nie mogę wyjść na prostą.
Dziewczyny. Można powiedzieć.... odchodzę !
Ten świat, fakt, najpierw pokazał mi czym jest szczęście. BYŁAM SZCZUPŁA I NAJSZCZĘŚLIWSZA NA ŚWIECIE.
A potem doprowadził mnie do maksymalnej porażki, utraty zdrowia, poczucia szczęścia, pewności siebie i figury. Nie zasłużyłam na to. Nie chce byś już ponurym motylkiem, który tylko marudzi nad tym ile zjadł i ile waży
Mam dość. Straciłam siły. Osiągnę swój cel, ale z uśmiechem ! do cholery !
Żegnam, ten blog nie będzie kontynuowany. Ale przekaże link do nastęnego. Odwiedzajcie.
Będę czekać.
OdpowiedzUsuńZasługujesz na szczęście i radość z życia. Powodzenia! :)
OdpowiedzUsuńtrzymaj się :)
OdpowiedzUsuńhttp://thinchudosc.blox.pl/html